27 kwietnia 2026

142. Dwie zabawy w jednym poście

 No i wykrakałam - grypa żołądkowa położyła mnie tak, że komunii nie uświadczyłam...Chłopaki musieli sami jechać. Ostatnio dochodzę do wniosku, że im jestem starsza, tym gorzej choroby przechodzę. W piątek pół dnia leżałam, Mąż kupił im pierogi na obiad, ja nic nie jadam, w sobotę trzeba było za marynarką jeździć (bo przecież najweselej kupować na ostatnią chwilę 🤪) od połowy dnia byłam wpół żywa. A na koniec dnia byłam tak przebodźcowana zapachami (a częściowo wręcz smrodem, bo zapach zbyt intensywny), kolorami, ludźmi, hałasem i tym wszystkim, że nie wiem jak niektórzy mogą tam chodzić dla przyjemności. Jeszcze obleźliśmy te centrum z kilka razy, bo mapy zero, a te w centrum to jest ich parę i nim znajdziesz to i tak sklep znajdujesz, ale co się nałazisz, nawkurzasz to Twoje...Ale generalnie ja nie o tym, musze się streścić, bo najlepiej mi na leżąco (a hafty leżą i płaczą).

Więc jak napisałam w tytule - przedstawiam pracę do dwóch zabaw - Małe Dekoracje oraz Nici, nitki i niteczki:


Stworzyłam taką oto kartkę komunijną. Wiem, myślę, że inne tło było by lepsze, ale niestety jeszcze nie nabyłam kanwy w innym odcieniu. No i muszę jeszcze pamiętać, by zwłaszcza pionowe boki na środku przykleić. Ale jest postęp, bo dzięki Kasi z Krzyżykowego Szaleństwa zakupiłam dwustronną taśmę, która w końcu trzyma wszystko w kupie - dziękuję za pomoc!
Kartka obdarowanej się spodobała 😊

wzór: coricamo
kanwa: 14ct
mulina: ariadna

I jeszcze banerki zabaw:

I kolaże prac:


4 prace do Małych Dekoracji, 3 do Nici, nitek i niteczek. Nie wiem, czemu tych kartek nie zgłosiłam w lutym, chyba nie doczytałam, że jak nie pasują wytyczne to można zgłosić dowolną pracę 🫢

Kurcze, kiedyś, w gazetkach z coricamo zamieszczali obrazki haftu pokazane na innych kolorach kanw, teraz tego nie ma, ale może Wy znacie jakiś program, który pomaga zwizualizować jak dany haft wygląda na danym kolorze kanwy? Bo szyć na próbę to trochę bez sensu...

Tyle na dziś, pozdrawiam,
J.

23 kwietnia 2026

141. Twórcze dzieci - kwiecień

Długo mnie nie było, ale imprezy rodzinne, a teraz Młody jeszcze ma grypę żołądkową. No i tak zeszło. Dobra, co by nie przynudzać - w kwietniu tematem wyzwania Twórcze Dzieci jest "kolorowy wzór":
Początkowo nie mógł się zdecydować, co narysować, więc pokazałam Mu abstrakcyjne obrazy i się zainspirował. I zaproponowałam, by pokolorował tęczowo, bo jakoś tęcza kojarzy mi się wiosenno-letnio. I w ten oto sposób powstało takie dzieło.















A u mnie kartka komunijna się dokleja mega-mocną (podobno) taśmą, a w produkcji jest kartka na 50-tkę. Wcześniej zaczęłam wiosenną zakładkę, a UFOK leży i czeka na luźniejszy czas 🙈Ah no i 2 pingwinki wyszyłam, teraz tylko je nakleić i okleić i będę mieć na maj i czerwiec. A i jeszcze chciałam zgłosić się choć częściowo na zabawę od Wielkanocy do Wielkanocy u Kasi z krzyżykowego szaleństwa, ale kiedy to nastąpi to też nie wiem 😂

Pozdrawiam serdecznie,
J.

07 kwietnia 2026

140. Czytelnictwo I kwartał 2026

 W pierwszym kwartale przeczytałam 8 książek. Dwie nieco się ciągnęły, ale dałam radę 😉

Pierwsza przeczytana w tym roku książka to "PRL od kuchni" Sławomira Kopra i Mariusza Muchy (powoli mi się książki Kopra kończą). Książka dotyczy jedzenia w PRL, zarówno w restauracji, barach, kuchniach dworcowych i domowych. Ale to także opowieść o problemach z towarem, książkach kucharskich (a że nie wiadomo co uda się zdobyć to jak korzystać?) i wszelkiej maści zamiennikach,
Podobno pierwsza nielukrowana biografia piłkarza (i pierwsza tegoroczna, która się ciągnęła...). Mimo że autor rozmawiał z całką sporą liczbą osób nim porozmawiał z bohaterem, to nikt nie powiedział "Lewemu" o tym projekcie. Ale niektórzy rozmówcy nie zgodzili podać się swoich nazwisk, bo Matka Lewandowskiego by się obraziła...
I tak dowiadujemy się, że piłkarz początkowo nie miał aż tak restrykcyjnej diety (choć od początku był bardzo nastawiony na treningi i zawodowstwo). Z przyszłą żoną studiował na prywatnej (!) uczelni i wcale nie klepali biedy tak, jak to próbują przedstawiać. Kilka razy autor pokazuje, gdy Lewandowski nerwowo wypowiada się do prasy, a potem wszystkiemu zaprzecza. I nieważne, czy masz lat 21, 25 czy 33 to chyba każdy zdaje sprawę z tego, że słowa mają moc... A on myśli, że może powiedzieć wszystko, wywołać burzę, a potem odwrócić kota ogonem mówiąc, że dziennikarz źle zrozumiał. Gorzej jak 5-latek! Współpracowników docenia darmowymi gadżetami, często takimi, które sam dostał dlatego jest wśród nich tak duża rotacja. No i słynny "dyplom" podobno dopóki się nim nie posługuje to nic nie można zrobić. Tylko jaki to przykład daje jego fanom?Od razu mówię nie neguję Jego osiągnięć, umiejętności, tylko pokazuję (a bardziej autor) jakim On jest człowiekiem...


Opowieść o młodej dziewczynie wywiezionej na Sybir wraz z rodzicami, bowiem byli wrogami ludu. W kraju został jej ukochany Jerzy. W niesprzyjających warunkach pojawia się Andrij, dzięki któremu życie staje się choć trochę prostsze... A potem wojna się kończy i można wrócić do kraju, do ukochanego. A jednak nadal jest sie wrogiem ludu.

Okładka nieadekwatna do treści...


Alicja Sambor, chirurg, po śmierci męża, ucieka wraz z córką z Warszawy. Zatrzymuje się na wsi, gdzie leczy zarówno partyzantów, jak i nazistów. Całość komplikuje fakt, że komendant niemieckiego posterunku zakochuje się w niej. 
Kolejna pozycja Sławomira Kopra, tym razem dotycząca II RP i ówczesnych celebrytów.
Na tę książę trafiłam przypadkiem innych e-booków. Iza i Janek są w sobie zakochani, planują się związać, gdy tylko skończy kurs lotnictwa. Niestety wojna krzyżuje ich plany. Niestety Janek traci kontakt z ukochaną, a ona zostaje postawiona przed okrutnym losem...
Na tego e-booka również trafiłam przypadkiem. Do Sandomierza przybywa Nieznajomy, bohater wojny, z trudną przeszłością. Unika ludzi, jest małomówny, zamieszkuje w chacie pustelnika Inne bohaterki to Marcjanna i Alina, których ojciec pijak rodzinną piekarnię oddał za długi. Ich losy splatają się ze sobą w zaskakujący sposób...
Kolejna książka, która mi się dłużyła. Opowieść o dwójce Beatelsów, ich więzi, przyjaźni i rywalizacji. Niektóre opisy (te dotyczące gam, i innych muzycznych terminów) są nużące dla ludzi nie mających o tym pojęcia...

Ostatnia książka z I kwartału (no doobrra 5 stron skończyłam 1.04) - autobiografia (i biografia, gdyż końcówkę spisuje już Herbert Volker) austriackiego kierowcy F1 - Nikiego Laudy.














Może się zainspirujecie :) Pozdrawiam poświątecznie,
J

04 kwietnia 2026

139. Życzenia

 

Zdrowych, radosnych, wesołych i pogodnych Świąt Wielkanocnych,  smacznego jajka, mokrego dyngusa oraz odpoczynku w rodzinnym gronie,

życzy Jeanette z Rodziną

01 kwietnia 2026

138. Wielkanocne haftowanie z Coricamo w KTM i wielkanocny UFOK

 Dziś szybko, bo Młody już po szkole, w dodatku już ferie świąteczne (tzn. po piłce ręcznej). Plusem jest to, że sobie pośpimy (a lubimy) a poza tym trzeba zadbać o "atrakcje".
Więc do brzegu, a więc zabawy:
mimo że wzór prosty i fajny haftowało mi się jakoś opornie (czasem tak jest). Nie wiedziałam jak zagospodarować wzór, więc zrobiłam kartkę. Trochę wzoru obcięłam, bo by kartka była ogromna, a w trakcie wyszywania wpadłam na to, że mam gdzieś kanwę 16ct, ale już mi się pruć nie chciało, bo za dużo wyszyłam, a czas gonił. 
Nie miałam akuratnej bazy i sama wycięłam, ale niestety nie wiem co sie podziało, że się wygięła - za dużo kleju? Całą noc leżała pod książkami. Po zrobieniu zdjęć znów tam trafiła. Jak się nie naprostuje to się chyba zalamię.... Tym bardziej, że Siostra na lipiec chce kartki. A przecież już kilka zrobiłam i nie miałam takich problemów.





*******
Jak haftowałam kurczaka to przypomniało mi się, że dawno dawno temu zaczęłam wyszywać kartkę wielkanocną, ale mnie pokonały kontury.
Postanowiłam ją dokończyć. Problem był taki, że to jakaś stara kanwa była, nie wiem czy nie 11ct, bo jakaś luźna i jak widzicie niewymiarowa, bo z boku trochę kanwa wystaje. No i tu też miałam problem z klejem (?) i też jeszcze pod książkami wylądowała.












Jeszcze muszę podsumowanie czytelnicze zrobić, ale to raczej po świętach. W ogóle uświadomiłam też sobie, że dawno książek dla dzieci nie opisywałam, a trochę ich było, ale jak wiecie PP w zeszłym roku mnie zdominował, więc trzeba nadrobić, tym bardziej, że minął już kwartał.

Pozdrawiam wiosennie i słonecznie,
J.