07 kwietnia 2026

140. Czytelnictwo I kwartał 2026

 W pierwszym kwartale przeczytałam 8 książek. Dwie nieco się ciągnęły, ale dałam radę 😉

Pierwsza przeczytana w tym roku książka to "PRL od kuchni" Sławomira Kopra i Mariusza Muchy (powoli mi się książki Kopra kończą). Książka dotyczy jedzenia w PRL, zarówno w restauracji, barach, kuchniach dworcowych i domowych. Ale to także opowieść o problemach z towarem, książkach kucharskich (a że nie wiadomo co uda się zdobyć to jak korzystać?) i wszelkiej maści zamiennikach,
Podobno pierwsza nielukrowana biografia piłkarza (i pierwsza tegoroczna, która się ciągnęła...). Mimo że autor rozmawiał z całką sporą liczbą osób nim porozmawiał z bohaterem, to nikt nie powiedział "Lewemu" o tym projekcie. Ale niektórzy rozmówcy nie zgodzili podać się swoich nazwisk, bo Matka Lewandowskiego by się obraziła...
I tak dowiadujemy się, że piłkarz początkowo nie miał aż tak restrykcyjnej diety (choć od początku był bardzo nastawiony na treningi i zawodowstwo). Z przyszłą żoną studiował na prywatnej (!) uczelni i wcale nie klepali biedy tak, jak to próbują przedstawiać. Kilka razy autor pokazuje, gdy Lewandowski nerwowo wypowiada się do prasy, a potem wszystkiemu zaprzecza. I nieważne, czy masz lat 21, 25 czy 33 to chyba każdy zdaje sprawę z tego, że słowa mają moc... A on myśli, że może powiedzieć wszystko, wywołać burzę, a potem odwrócić kota ogonem mówiąc, że dziennikarz źle zrozumiał. Gorzej jak 5-latek! Współpracowników docenia darmowymi gadżetami, często takimi, które sam dostał dlatego jest wśród nich tak duża rotacja. No i słynny "dyplom" podobno dopóki się nim nie posługuje to nic nie można zrobić. Tylko jaki to przykład daje jego fanom?Od razu mówię nie neguję Jego osiągnięć, umiejętności, tylko pokazuję (a bardziej autor) jakim On jest człowiekiem...


Opowieść o młodej dziewczynie wywiezionej na Sybir wraz z rodzicami, bowiem byli wrogami ludu. W kraju został jej ukochany Jerzy. W niesprzyjających warunkach pojawia się Andrij, dzięki któremu życie staje się choć trochę prostsze... A potem wojna się kończy i można wrócić do kraju, do ukochanego. A jednak nadal jest sie wrogiem ludu.

Okładka nieadekwatna do treści...


Alicja Sambor, chirurg, po śmierci męża, ucieka wraz z córką z Warszawy. Zatrzymuje się na wsi, gdzie leczy zarówno partyzantów, jak i nazistów. Całość komplikuje fakt, że komendant niemieckiego posterunku zakochuje się w niej. 
Kolejna pozycja Sławomira Kopra, tym razem dotycząca II RP i ówczesnych celebrytów.
Na tę książę trafiłam przypadkiem innych e-booków. Iza i Janek są w sobie zakochani, planują się związać, gdy tylko skończy kurs lotnictwa. Niestety wojna krzyżuje ich plany. Niestety Janek traci kontakt z ukochaną, a ona zostaje postawiona przed okrutnym losem...
Na tego e-booka również trafiłam przypadkiem. Do Sandomierza przybywa Nieznajomy, bohater wojny, z trudną przeszłością. Unika ludzi, jest małomówny, zamieszkuje w chacie pustelnika Inne bohaterki to Marcjanna i Alina, których ojciec pijak rodzinną piekarnię oddał za długi. Ich losy splatają się ze sobą w zaskakujący sposób...
Kolejna książka, która mi się dłużyła. Opowieść o dwójce Beatelsów, ich więzi, przyjaźni i rywalizacji. Niektóre opisy (te dotyczące gam, i innych muzycznych terminów) są nużące dla ludzi nie mających o tym pojęcia...

Ostatnia książka z I kwartału (no doobrra 5 stron skończyłam 1.04) - autobiografia (i biografia, gdyż końcówkę spisuje już Herbert Volker) austriackiego kierowcy F1 - Nikiego Laudy.














Może się zainspirujecie :) Pozdrawiam poświątecznie,
J

04 kwietnia 2026

139. Życzenia

 

Zdrowych, radosnych, wesołych i pogodnych Świąt Wielkanocnych,  smacznego jajka, mokrego dyngusa oraz odpoczynku w rodzinnym gronie,

życzy Jeanette z Rodziną

01 kwietnia 2026

138. Wielkanocne haftowanie z Coricamo w KTM i wielkanocny UFOK

 Dziś szybko, bo Młody już po szkole, w dodatku już ferie świąteczne (tzn. po piłce ręcznej). Plusem jest to, że sobie pośpimy (a lubimy) a poza tym trzeba zadbać o "atrakcje".
Więc do brzegu, a więc zabawy:
mimo że wzór prosty i fajny haftowało mi się jakoś opornie (czasem tak jest). Nie wiedziałam jak zagospodarować wzór, więc zrobiłam kartkę. Trochę wzoru obcięłam, bo by kartka była ogromna, a w trakcie wyszywania wpadłam na to, że mam gdzieś kanwę 16ct, ale już mi się pruć nie chciało, bo za dużo wyszyłam, a czas gonił. 
Nie miałam akuratnej bazy i sama wycięłam, ale niestety nie wiem co sie podziało, że się wygięła - za dużo kleju? Całą noc leżała pod książkami. Po zrobieniu zdjęć znów tam trafiła. Jak się nie naprostuje to się chyba zalamię.... Tym bardziej, że Siostra na lipiec chce kartki. A przecież już kilka zrobiłam i nie miałam takich problemów.





*******
Jak haftowałam kurczaka to przypomniało mi się, że dawno dawno temu zaczęłam wyszywać kartkę wielkanocną, ale mnie pokonały kontury.
Postanowiłam ją dokończyć. Problem był taki, że to jakaś stara kanwa była, nie wiem czy nie 11ct, bo jakaś luźna i jak widzicie niewymiarowa, bo z boku trochę kanwa wystaje. No i tu też miałam problem z klejem (?) i też jeszcze pod książkami wylądowała.












Jeszcze muszę podsumowanie czytelnicze zrobić, ale to raczej po świętach. W ogóle uświadomiłam też sobie, że dawno książek dla dzieci nie opisywałam, a trochę ich było, ale jak wiecie PP w zeszłym roku mnie zdominował, więc trzeba nadrobić, tym bardziej, że minął już kwartał.

Pozdrawiam wiosennie i słonecznie,
J.

30 marca 2026

137. Choinka 2026 - marzec

 To jest po prostu niemożliwe, żeby mieć pracę na zabawę i zamieszczać ją prawie w ostatnim terminie. Zdecydowanie w przyszłym miesiącu muszę się szybciej ogarnąć. Choć jeszcze wyzwanie z Coricamo, które jakoś mi opornie szło, dziś muszę je zagospodarować. Ale do głównego wątku:

Tradycyjnie po lewej stronie wiszący pingwin na choince, po prawej z dodaną kokardką. Jeszcze mam 1 zrobionego, ale jeszcze 4 przede mną. 

Teraz muszę się zebrać w sobie, bo muszę kartkę na Komunię wyszyć (wybrałam prostą), ale na maj kartkę na 50-tkę, dla Syna i może dla Siostry jak się wyrobię. Do tego jeszcze w maju na choinkę już nic nie będę miała, a jeszcze w między czasie sezon na haft i UFOK. Pewnie za niedługo zrobi się ciepło to dojdą spacery i jeszcze na balkonie trzeba będzie coś posadzić - wiem wiem jak co roku wszyscy tak mamy. Tyle tylko, że moi Chłopcy dziwią się, że już chce wybrać i przyszykować komunijny haft, bo mam zamiar zrobić zaproszenia haftowane na Komunię Syna. Bo potem nagle przychodzi ten czas i jest tzw. klops... W ogóle to muszę kanwę dokupić, bo mam resztki. Z ciekawości - gdzie kupujecie swoje? I te białe i te kolorowe, czy maziajowe (jak nazywam te w różne wzorki)?

Tymczasem serdecznie pozdrawiam,
J.

25 marca 2026

136. Twórcze dzieci - marzec

 Dziś przedstawiam prace Igora w Twórczych Dzieciach w KTM. Oczywiście Syn oburzył się, że jeszcze nie zamieścilam Jego prac. W marcu tematem był wielkanocny zając.

Dość długo nie mógł się zdecydować czy coś narysować, czy zrobić coś przestrzennego. Aż w końcu na mnie spłynęło objawienie, że może wykorzystać styropianowe jajka 😉Do tego dorobił napis "Wielkanoc", który ozdobił wstążką. Napis już został na drzwiach, bo przecież święta już wkrótce.






Poniżej nieco szczegółów:


To żółte (po prawej) to kurczak z papieru, wykonany już jakiś czas temu 😉 Mojej siostrze się tak spodobały, że zażyczyła sobie i kurczaki i zające jako ozdobę swojego domu. Trochę nadużywa taśmy klejącej, muszę w końcu kupić magica z aplikatorem dla Niego.



Tu kurczaki maja już naklejone oczy, bo mi się wspomniało, że kiedyś kupiłam. A że teraz ma dorobić to w zeszłym tygodniu byliśmy na zakupach po styropianowe jajka, pióra żółte (tu jeszcze karteczki tworzą pióra) oraz samoprzylepne oczy. Muszę dorobić zdjęć z opierzonymi kurczakami.
Cieszę się, że przynajmniej w ten sposób rozwija swoją motorykę (bo szlaczki to złooo), tylko szkoda, że czasem się zapali do pomysłu, robi robi, a potem nagle koniec. Nie wiem czy wena Mu ucieka, czy nudzi już Go to. 
I dziękuję Wam za pozytywne komentarze, bo ja do tej pory pamiętam jak prawie 40 lat temu przedszkolanka (ha! dobre sobie) wyrzuciła mój obrazek do kosza, bo jej się nie spodobał, mówiąc mi, że nie mamy o czym rozmawiać.....

Pozdrawiam,
J.

23 marca 2026

135. Dwa w jednym, czyli Małe dekoracje oraz Nici, nitki i niteczki

 Marzec powoli dobiega końca, więc muszę się streszczać, by ze wszystkim zdążyć. Zupełnie nie wiem, czemu jeszcze nie zamieściłam postu do zabawy Choinka, bo przecież pingwiny czekają tylko na publikację. Dziś będzie zabawa u Splocika Małe Dekoracje (tu szczegóły zabawy) oraz Nici, nitki i niteczki u Anetty (tu szczegóły).
W tym miesiącu u Splocika były następujące wytyczne:

1. Cytat: "Nigdy nie bój się wyznaczyć sobie wysokich celów; nawet jeśli nie osiągniesz ich, będziesz miał coś wartościowego". - Michał Anioł 
2. Kolor - pomarańczowy i groszkowy 
3. Dowolna praca - dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia. 


U mnie w tym miesiącu dowolna praca, czyli dekoracja wielkanocna. Takiego zająca wyszyłam w 
2024r. Już wtedy wspominałam, że chciałabym go wyszyć w innych kolorach. Tym razem tęczowe, wybrane przez Syna. Po lewej stronie kolory nieco żywsze 🙈Wg mnie niebieski nieco za ciemny, ale takie chciał. 
Wzór z gazety: "Igraszki z igłą" (coricamo), kanwa plastikowa, mulina: chińskie DMC.

Zająca zgłaszam także do marcowej zabawy u Anette. 


I jeszcze mam techniczne pytanie do Organizatorek - czy mamy zamieszczać linka do instrukcji całej zabawy, czy tylko link do wytycznych z danego miesiąca?

Wiosennie pozdrawiam,
J.

18 marca 2026

134. Wielkanocne haftowanie z Coricamo w KTM

 Dziś na szybko wrzucam zdjęcie z przygotować, bo do dziś jest termin. A do końca nie wiem, czy zdjęcie z przygotowań jest obowiązkowe czy nie 😉

Wybrałam wzór z kurczakiem, kolory zostawiłam oryginalne. Na zdjęciu są tylko 4 kolory, ale zapewniam, że reszta w pudełku czeka na swoją kolej 😉
Nie mam kompletnie pojęcia jak zagospodaruję wzór, bo 
- dopiero po zaznaczeniu siatki zobaczyłam jak duży jest to wzór
- tak, jak inni, nie wiem, czy przyklejając na sklejkowe jajko, kanwa nie zacznie się na brzegach strzępić... no i co z pleckami, zostawić sklejkę? zrobić inny wzór? nakleić filc?
- a może wsadzić to w ramko-tamborek?

No ale najpierw trzeba wyszyć, by w ogóle zdecydować, co dalej 😊

Wkrótce będzie więcej postów, bo Twórczość dzieci w KTM i zabawy z blogów.
Tymczasem pozdrawiam wiosennie,
J.

Hmm... myślałam, że żaba będzie aktywna do 18go włącznie...