13 marca 2026

133. Z cyklu nie polecam

 Ostatnio w niedzielę byliśmy na World Flowers Show w Katowicach, a ponieważ jest to show objazdowe to postanowiłam podzielić się spostrzeżeniami, byście oceniły, czy warto tam jechać. Kwiaty i całe te instalacje naprawdę super przygotowane, tyle tylko, że całość do obejrzenia w jakąś godzinę, a cena za 3 osobową rodzinę to ponad 200zł! Więc jak dla mnie kompletne nieporozumienie. Jasne, można za tą cenę spędzić tam cały dzień, bo są różne "wykłady" jednak, kto wytrzyma tam dłużej niż godzinę z dzieckiem, które najzwyczajniej w świecie tam się nudzi. A i dorośli mogą mieć dość przeciskania się w tłumie. My odpuściliśmy robienie zdjęć w niektórych miejscach, bo stanie w kolejce 15 minut nas nie bawi. Najgorsze było to, że gdy weszliśmy to - wow! taka wielka hala, będzie co oglądać, a im bliżej wszystkiego byliśmy to okazło się, że 2/3 to miejsce, w którym można kupić kwiaty i miejsca do "wykładów" oraz stoiska z jedzeniem (kanapka jedyne 25zł), piciem i innymi takimi. Więc było to rozczarowujące doświadczenie. Poniżej zdjęcia z tej imprezy:


















Jakoś w miarę mało ludzi było przy bonsajach, gdzie można było zrobić swobodnie zdjęcia. Oczywiście nie robiłam wszystkim (część była bez liści) ogromne wrażanie zrobiło na nas drzewko szczęścia - nie dość, że kwitło (nasze nie chcą) to jeszcze miało gruby pień. Oczywiście były odgrodzone, ale jeden stary, łysy pacan musiał pomacać je ręką (co oczywiście nie omieszkałam skomentować). Były także dwie panie w sukniach z kwiatów, ale oczywiście, by zrobić sobie z nimi zdjęcie (głównie faceci...) trzeba było odstać w kolejce. 
Podsumowując - jeśli macie ochotę spędzić tam cały lub większość dnia, albo macie nadmiar kasy to polecam. A jeśli nic z tych rzeczy, to nie dajcie się naciąć tak jak my.

Pozdrawiam,
J.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz