30 marca 2026

137. Choinka 2026 - marzec

 To jest po prostu niemożliwe, żeby mieć pracę na zabawę i zamieszczać ją prawie w ostatnim terminie. Zdecydowanie w przyszłym miesiącu muszę się szybciej ogarnąć. Choć jeszcze wyzwanie z Coricamo, które jakoś mi opornie szło, dziś muszę je zagospodarować. Ale do głównego wątku:

Tradycyjnie po lewej stronie wiszący pingwin na choince, po prawej z dodaną kokardką. Jeszcze mam 1 zrobionego, ale jeszcze 4 przede mną. 

Teraz muszę się zebrać w sobie, bo muszę kartkę na Komunię wyszyć (wybrałam prostą), ale na maj kartkę na 50-tkę, dla Syna i może dla Siostry jak się wyrobię. Do tego jeszcze w maju na choinkę już nic nie będę miała, a jeszcze w między czasie sezon na haft i UFOK. Pewnie za niedługo zrobi się ciepło to dojdą spacery i jeszcze na balkonie trzeba będzie coś posadzić - wiem wiem jak co roku wszyscy tak mamy. Tyle tylko, że moi Chłopcy dziwią się, że już chce wybrać i przyszykować komunijny haft, bo mam zamiar zrobić zaproszenia haftowane na Komunię Syna. Bo potem nagle przychodzi ten czas i jest tzw. klops... W ogóle to muszę kanwę dokupić, bo mam resztki. Z ciekawości - gdzie kupujecie swoje? I te białe i te kolorowe, czy maziajowe (jak nazywam te w różne wzorki)?

Tymczasem serdecznie pozdrawiam,
J.

25 marca 2026

136. Twórcze dzieci - marzec

 Dziś przedstawiam prace Igora w Twórczych Dzieciach w KTM. Oczywiście Syn oburzył się, że jeszcze nie zamieścilam Jego prac. W marcu tematem był wielkanocny zając.

Dość długo nie mógł się zdecydować czy coś narysować, czy zrobić coś przestrzennego. Aż w końcu na mnie spłynęło objawienie, że może wykorzystać styropianowe jajka 😉Do tego dorobił napis "Wielkanoc", który ozdobił wstążką. Napis już został na drzwiach, bo przecież święta już wkrótce.






Poniżej nieco szczegółów:


To żółte (po prawej) to kurczak z papieru, wykonany już jakiś czas temu 😉 Mojej siostrze się tak spodobały, że zażyczyła sobie i kurczaki i zające jako ozdobę swojego domu. Trochę nadużywa taśmy klejącej, muszę w końcu kupić magica z aplikatorem dla Niego.



Tu kurczaki maja już naklejone oczy, bo mi się wspomniało, że kiedyś kupiłam. A że teraz ma dorobić to w zeszłym tygodniu byliśmy na zakupach po styropianowe jajka, pióra żółte (tu jeszcze karteczki tworzą pióra) oraz samoprzylepne oczy. Muszę dorobić zdjęć z opierzonymi kurczakami.
Cieszę się, że przynajmniej w ten sposób rozwija swoją motorykę (bo szlaczki to złooo), tylko szkoda, że czasem się zapali do pomysłu, robi robi, a potem nagle koniec. Nie wiem czy wena Mu ucieka, czy nudzi już Go to. 
I dziękuję Wam za pozytywne komentarze, bo ja do tej pory pamiętam jak prawie 40 lat temu przedszkolanka (ha! dobre sobie) wyrzuciła mój obrazek do kosza, bo jej się nie spodobał, mówiąc mi, że nie mamy o czym rozmawiać.....

Pozdrawiam,
J.

23 marca 2026

135. Dwa w jednym, czyli Małe dekoracje oraz Nici, nitki i niteczki

 Marzec powoli dobiega końca, więc muszę się streszczać, by ze wszystkim zdążyć. Zupełnie nie wiem, czemu jeszcze nie zamieściłam postu do zabawy Choinka, bo przecież pingwiny czekają tylko na publikację. Dziś będzie zabawa u Splocika Małe Dekoracje (tu szczegóły zabawy) oraz Nici, nitki i niteczki u Anetty (tu szczegóły).
W tym miesiącu u Splocika były następujące wytyczne:

1. Cytat: "Nigdy nie bój się wyznaczyć sobie wysokich celów; nawet jeśli nie osiągniesz ich, będziesz miał coś wartościowego". - Michał Anioł 
2. Kolor - pomarańczowy i groszkowy 
3. Dowolna praca - dekoracja mała, duża lub element dekoracyjny ze wskazaniem jego przeznaczenia. 


U mnie w tym miesiącu dowolna praca, czyli dekoracja wielkanocna. Takiego zająca wyszyłam w 
2024r. Już wtedy wspominałam, że chciałabym go wyszyć w innych kolorach. Tym razem tęczowe, wybrane przez Syna. Po lewej stronie kolory nieco żywsze 🙈Wg mnie niebieski nieco za ciemny, ale takie chciał. 
Wzór z gazety: "Igraszki z igłą" (coricamo), kanwa plastikowa, mulina: chińskie DMC.

Zająca zgłaszam także do marcowej zabawy u Anette. 


I jeszcze mam techniczne pytanie do Organizatorek - czy mamy zamieszczać linka do instrukcji całej zabawy, czy tylko link do wytycznych z danego miesiąca?

Wiosennie pozdrawiam,
J.

18 marca 2026

134. Wielkanocne haftowanie z Coricamo w KTM

 Dziś na szybko wrzucam zdjęcie z przygotować, bo do dziś jest termin. A do końca nie wiem, czy zdjęcie z przygotowań jest obowiązkowe czy nie 😉

Wybrałam wzór z kurczakiem, kolory zostawiłam oryginalne. Na zdjęciu są tylko 4 kolory, ale zapewniam, że reszta w pudełku czeka na swoją kolej 😉
Nie mam kompletnie pojęcia jak zagospodaruję wzór, bo 
- dopiero po zaznaczeniu siatki zobaczyłam jak duży jest to wzór
- tak, jak inni, nie wiem, czy przyklejając na sklejkowe jajko, kanwa nie zacznie się na brzegach strzępić... no i co z pleckami, zostawić sklejkę? zrobić inny wzór? nakleić filc?
- a może wsadzić to w ramko-tamborek?

No ale najpierw trzeba wyszyć, by w ogóle zdecydować, co dalej 😊

Wkrótce będzie więcej postów, bo Twórczość dzieci w KTM i zabawy z blogów.
Tymczasem pozdrawiam wiosennie,
J.

Hmm... myślałam, że żaba będzie aktywna do 18go włącznie...

13 marca 2026

133. Z cyklu nie polecam

 Ostatnio w niedzielę byliśmy na World Flowers Show w Katowicach, a ponieważ jest to show objazdowe to postanowiłam podzielić się spostrzeżeniami, byście oceniły, czy warto tam jechać. Kwiaty i całe te instalacje naprawdę super przygotowane, tyle tylko, że całość do obejrzenia w jakąś godzinę, a cena za 3 osobową rodzinę to ponad 200zł! Więc jak dla mnie kompletne nieporozumienie. Jasne, można za tą cenę spędzić tam cały dzień, bo są różne "wykłady" jednak, kto wytrzyma tam dłużej niż godzinę z dzieckiem, które najzwyczajniej w świecie tam się nudzi. A i dorośli mogą mieć dość przeciskania się w tłumie. My odpuściliśmy robienie zdjęć w niektórych miejscach, bo stanie w kolejce 15 minut nas nie bawi. Najgorsze było to, że gdy weszliśmy to - wow! taka wielka hala, będzie co oglądać, a im bliżej wszystkiego byliśmy to okazło się, że 2/3 to miejsce, w którym można kupić kwiaty i miejsca do "wykładów" oraz stoiska z jedzeniem (kanapka jedyne 25zł), piciem i innymi takimi. Więc było to rozczarowujące doświadczenie. Poniżej zdjęcia z tej imprezy:


















Jakoś w miarę mało ludzi było przy bonsajach, gdzie można było zrobić swobodnie zdjęcia. Oczywiście nie robiłam wszystkim (część była bez liści) ogromne wrażanie zrobiło na nas drzewko szczęścia - nie dość, że kwitło (nasze nie chcą) to jeszcze miało gruby pień. Oczywiście były odgrodzone, ale jeden stary, łysy pacan musiał pomacać je ręką (co oczywiście nie omieszkałam skomentować). Były także dwie panie w sukniach z kwiatów, ale oczywiście, by zrobić sobie z nimi zdjęcie (głównie faceci...) trzeba było odstać w kolejce. 
Podsumowując - jeśli macie ochotę spędzić tam cały lub większość dnia, albo macie nadmiar kasy to polecam. A jeśli nic z tych rzeczy, to nie dajcie się naciąć tak jak my.

Pozdrawiam,
J.

11 marca 2026

132. Sezon na haft - zima, część IV

 Miała być dziś niepolecajka, ale mi się wspomniało, że wpierw muszę pokazać zakładkę do zabawy sezon na haft II bo za chwilę mogę przegapić termin. A byłoby szkoda.

O! Nawet udało mi się 3 zdjęcia obok siebie (przynajmniej w edycji posta :)) Na ostatnim zdjęciu nieco krzywo przyklejony filc, ale myślę, że ujdzie w tłumie 😂 Niestety nie miałam jaśniejszego filcu, choć mi to nie przeszkadza. 

Wzór - coricamo 
Kanwa - plastikowa 14ct, biała
Mulina - chińskie DMC
Krzyżyki - 3277 (29x113)


Za niedługo czas na wiosenną zakładkę. Pozdrawiam serdecznie,
J.


06 marca 2026

131. Polna droga - UFOK, część I

 Tak jak sobie obiecałam w końcu zasiadłam do mojego UFOKa (jeszcze jest drugi). Choć to taki średni UFOK, bo go odłożyłam dla PP, typowy leży od kilku lat w szafie, w pudełku 🤪😉. Wyszywałam go od poniedziałku i już dziś mi się nie chce, więc wzięłam sie za posta:

Po lewej stronie - od tylu zaczynałam, po prawej tyle przybyło. Może niezbyt imponująca ilość, ale się staram. W ogóle ten tamborek jest beznadziejny (pomijam że plastik) - ciężko się zakłada kanwę, kręcę i kręcę, a słabo się naciąga - koszmar. A poniżej zdjęcie wzoru:

tak jak wspominałam - psiejsko czarodziejsko ten haft jest większy niż PP 😂 
Doszłam do wniosku, że jeśli się przymuszam to lepiej chwilowo odpuścić i wrócić z werwą. 

W planach mam wykończyć zakładkę, zabrać się za zająca, a jeszcze zapisałam się do haftowania z Coricamo w KTM, szczegóły tu

A kolejnym planem, który zacznę zaraz to zapisanie numerów wzorów z gazet coricamo do excela, bo obawiam się, że kiedyś kupię wzór, który mam
 A z coricamo mi odpisali, że - nie mogą na stronie zamieścić informacji, w której gazetce był jakiś wzór.
Ale nie pytajcie czemu nie, chyba na zasadzie nie, bo nie... 
W grudniu brałam udział SALu to okazało się teraz, ze te piękne zawieszki miałam w gazetce i to mnie przymusiło, by zrobić rozpiskę. Mimo że mam "spis treści" to jednak w komputerze będę mogła po numerze wyszukać, czy dany wzór mam, bo patrzenie na wydruki czasem się nie udaje ;) A po co mam wydawać kasę i na gazetę i na wzór...

Dobra to się pożaliłam, teraz jeszcze wiosenne zdjęcie:

z przodu, w kwadratowej doniczce zaczął rosnąć chyba dziwaczek. On był posiany rok temu, ale jakoś nie rósł czy coś, Mąż dosadził tam frezje, które potem porosły i dziwaczka ściął przy ziemi. Przed mrozami zabrał donice z frezjami do domu, a dziwaczek zaczął wyrastać, a że zrobił się duży to dał go na stół, do światła. Z tyłu widzicie obciętą kawę. Z miesiąc temu obcięliśmy ją i posadziliśmy do nowej ziemi. Okazało się, że żadnych robaków w starej ziemi nie było, stara ziemia nie śmierdziała grzybem, więc nadal nie wiemy dlaczego liście brązowieją. Może teraz po zmianie ziemi odbije i będzie rosnąć normalnie. A muszki wszelakie jak latały tak latają, bo widzę je na lepach, które są w różnych doniczkach w domu.
Wczoraj przycięliśmy róże na balkonie, a w weekend (oby) będziemy wyciągać z kartonów, rozkopczykowywać i przesadzać w nową ziemię. Chyba w końcu wiosna ;)

Wiosennie pozdrawiam,
J.

01 marca 2026

130. Sezon na haft, zima, cześć III

 Dziś przedstawiam haft na ukończeniu, został mi do wyszycia tylko jeden kolor oraz oczywiście obrobienie zakładki:

Początkowo miałam obawy, czy zdążę na czas, ale jak już się zabrałam "na poważnie" za wyszywanie to poszło mi to dość sprawnie. Zważywszy na to, że są ferie i wyszywam praktycznie tylko wieczorem. Dość późnym :) Obiecuję sobie, że od razu po wyszyciu muszę zakładkę obrobić - wyciąć, podkleić, bo jak nie zrobię zaraz to będzie sobie leżeć i leżeć. I oby na obietnicach się nie skończyło 🫢











I na koniec małe techniczne pytanie - gdzie przechowujecie swoje zakładki? Szukam jakiegoś sensownego, zgrabnego pudełka i nie mogę trafić. Wszystko, co mi wpada w ręce jest albo za duże albo za małe. Wiem, wiem giga problem 😂pewnie za jakiś czas trafię na odpowiednie :)

Trzymajcie się wiosennie,
J.