29 lipca 2025

98. Jestem zła...

 

Narobiłam kompotów truskawkowych, czereśniowych i agrestowych... 6 słoików agrestowego buzujących, 3 truskawkowy spleśniały.... Słoiki wyparzam w piekarniku, zakrętki we wrzątku (dużo nowych, choć czy kiedyś można byłotak po prostu kupić nowe? No nie). Wszystkie robiłam tak samo. A miałam w planach zrobić buraki, może ogórki,no i mi się odechciało. Agrest dostałam od teściowej, więc nie pędzony (będzie wino), czereśnie od znajomej teściów, tylko truskawki kupiłam, też od lokalnego sprzedawcy (nawet czasem rowerem jeżdżę koło tego pola). Dziś przypadkiem spotkałam koleżankę, z którą pracowałam,a która też zaprawia. Powiedziała, że to nie do przewidzenia. Ona też, mimo że korzysta z tych samych, starych przepisów też nie raz wyrzucała. Teraz dostała od sasiadki małe jabłuszka, wsadziła do słoików- 5 jest ok, a 1 już mętny... Tylko tej roboty i owoców szkoda 😞


J.

17 lipca 2025

97. Rękodzieło i przysłowia albo ... 3 (Psi Patrol XIX)

Nie mogę uwierzyć, że już nastał lipiec, a nawet, że to już ponad polowa lipca... Miałam ambitne plany skończyć to dziadostwo (tak, już to tak nazywam, bo ilość kolorów to przesada, a często jest tak, że między białym i bladoniebieskim, który jest jak biały jest kilka krzyżyków w bladoszarym, którego i tak z daleka nie widać 🤬) pod koniec maja na urodziny Młodego. Ale plany sobie, życie sobie. Jak wiecie miałam przerwę na border collie, a teraz jeszcze kartki dla Siostry (które jeszcze muszę złożyć) no i mamy polowe lipca, a ja dalej się wkurzam. 
Ale do brzegu... A raczej do zabawy u Splocika, wybrałam przysłowie: Ciężko pracować trzeba na kawałek chleba a z niego słowa ciężko pracować. bo jak już wspomniałam (może nie dosłownie) to ostatnio dla mnie ten haft to ciężka (i mozolna) praca. I nim znów wpadnę w słowotok dotyczący kolorów to po prostu pokażę gdzie teraz jestem:
Gdy spojrzałam to ostatnio pokazywałam pod koniec stycznia, dla przypomnienia wtedy było tak:


Dobra, bo naprawdę mnie to już dobija, więc idę się za to zabrać. Przerwę już miałam :) I żeby było wszystko jak należy:

Serdeczne i ciepłe pozdrowienia, mimo deszczu, do znów,
J.

09 lipca 2025

96. Zrobione, ale nie z Mamą

Jakiś czas temu obiecałam Młodemu, że pokaże Jego prace (bo jak inni pokazują dziecięce dzieła, to ja też :)). Wszystko zaczęło się od wizyty w modelarni Kolejkowa w Jeleniej Górze - od razu na wakacjach zaczął modelować (kamper, był też pociąg, ale cóż... pogniótł się w trakcie podróży) trzeba było kupić taśmę. Ostatnim "szałem prezenotwym" od Zajączka był zestaw taśm klejących i kredek 🤪Ma też fazę na rysownie flag i nawet dostał książkę atlas flag, by co chwilę nie sprawdzać w telefonie, wprawdzie nie ma tam wszystkich, ale Mu to wystarcza. Zawsze takie modelowanie usprawnia ręce i sprawia, że mniej siedzi przed TV, oczywiście przy ładnej pogodzie są spacery i rower. Kto chce może pooglądać, komentarz nieobowiązkowy :):):)

kask skoczka narciarskiego
stół do snookera




Auto wyścigowe ford fiesta. Widok z przodu i z tyłu.
Snookerzysta






Auto DHL



Tir dostawczy do orlenu

auto sportowe
auto

kamper

kamper z boku







kask żużlowy ROW Rybnik

opaski kapitana






szalik





kaczorek










to są autka z książek ze starymi autami - patrzy na wzór i sam rysuje, część trafiła już do Babci i Cioci zamiast typowych laurek :)

kask wyścigowy

kask urodzinowy

A ja dziergam kartki dla Siostry, bo nie wypadało odmówić, a poza tym PP który mnie już trochę męczy. Do następnego napisania,
J.