Wróciły upały... Lubię ciepło, ale nie taki gorąc, że ledwo dysze. Ale to chyba jak większość. Zabrałam się za zakładkę letnią z zabawy Sezon na haft. I niestety idzie mi jak krew z nosa! Ale tak mega:
Jeśli się nie mylę to zaczęłam to w poniedziałek. Wprawdzie wyszywam tylko wieczorami, ale cały czas a to w telefonie coś se sprawdzę po ileś kroć. A to sobie "pogrzebie" w palcach (no mam taką przypadłość od dziecka). A to sobie sprawdzę czy na pintereście nie pojawi się na głównej stronie jakiś fajny wzorek. A czas leci... Stwierdziłam, że wezmę się za coś innego, bo niepotrzebnie się męczę. Najwyżej się nie wyrobię 🤷♀️ Jak kiedyś dawno temu mi nie szło wyszywanie żaglowca, to rzuciłam haft w kąt na kilka lat.
Dziś to na tyle, pozdrawiam,
J.

Nawet w cieniu nie da się poleżeć brrr co za upały - pogodę ostatnio mamy w duża kratkę 😀 miłego haftowania . Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńOj tak. A ja mam jeszcze mieszkanie od zachodu, więc słońce długo opiera mi się na ścianach i przez to miewam ponad 26 stopni. Pozdrawiam
UsuńOk tak ,ciężko przy upałach a ja jeszcze mam tort do roboty i muffiny i przez dwa dni w domu 4 osoby.😏
OdpowiedzUsuńWprawdzie niechciej wpadł na mnie jeszcze przed upałami, ale jest ciężko. Łooo, nie zazdroszczę. Powodzenia!
UsuńUpały męczą i zniechęcają do jakiegokolwiek działania, więc nie dziwię się Tobie.
OdpowiedzUsuńWzorek jest dość monotonny, a to dokłada się do tego zniechęcenia pogodowego.
Jednak nie poddawaj się i choćby po 2-3 rządki dziennie, byle do przodu.
Pozdrawiam ciepło
Nawet mojemu 9 latkowi się nie chce. Tak monotonność też nie poprawia niechęci. Staram się. Pozdrawiam
UsuńJa też nie znoszę upałów i wtedy też jestem bardziej skłonna do odkładania różnych prac i zadań na później...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Fajnie jak jest ciepło, ale powyżej 26 stopni to udręka. Pozdrawiam
UsuńWakacje zobowiązują do ...nic nierobienia. Wrzuć na luz i ciesz się ciepłem.
OdpowiedzUsuńNo niby tak, tylko szkoda byłoby zawalić zabawę, bo mi sie nie chce ;)
UsuńU mnie latem zawsze kiepsko z robót. Jakoś tak jest że za nic się nie mogę zabrać. Nie tylko z robótkami, z ćwiczeniem zresztą też. Tak chyba mnie te upały rozkładają na Łopatki!
OdpowiedzUsuńNaprawdę te 25-26 i chmurki by mi wystarczyło latem. Dobrze, że nie jestem sama. Pozdrawiam
Usuń