Z lewej strony aktualne stan, z prawej stan na mniej więcej połowę lipca. Na temat kolorów nie będę już smęcić - byle do przodu i do skończenia mej męki 🤪😂
06 sierpnia 2025
100. Psi Patrol, część XX
Z lewej strony aktualne stan, z prawej stan na mniej więcej połowę lipca. Na temat kolorów nie będę już smęcić - byle do przodu i do skończenia mej męki 🤪😂
02 sierpnia 2025
99. Rękodzieło i przysłowia albo... 3
Pewnie Wasze wprawne oczy dostrzegą, że dokoła jest to wzór z kartki dla Siostry, prezentowanej tu . Ale tak właśnie Siostra wybrała. Wprawdzie po border collie miał być tylko Psi Patrol, no ale od Siostry dostałam parę prezentów hafciarskich bez okazji, to nie mogłam odmówić 😊.
29 lipca 2025
98. Jestem zła...
Narobiłam kompotów truskawkowych, czereśniowych i agrestowych... 6 słoików agrestowego buzujących, 3 truskawkowy spleśniały.... Słoiki wyparzam w piekarniku, zakrętki we wrzątku (dużo nowych, choć czy kiedyś można byłotak po prostu kupić nowe? No nie). Wszystkie robiłam tak samo. A miałam w planach zrobić buraki, może ogórki,no i mi się odechciało. Agrest dostałam od teściowej, więc nie pędzony (będzie wino), czereśnie od znajomej teściów, tylko truskawki kupiłam, też od lokalnego sprzedawcy (nawet czasem rowerem jeżdżę koło tego pola). Dziś przypadkiem spotkałam koleżankę, z którą pracowałam,a która też zaprawia. Powiedziała, że to nie do przewidzenia. Ona też, mimo że korzysta z tych samych, starych przepisów też nie raz wyrzucała. Teraz dostała od sasiadki małe jabłuszka, wsadziła do słoików- 5 jest ok, a 1 już mętny... Tylko tej roboty i owoców szkoda 😞
J.
17 lipca 2025
97. Rękodzieło i przysłowia albo ... 3 (Psi Patrol XIX)
Dobra, bo naprawdę mnie to już dobija, więc idę się za to zabrać. Przerwę już miałam :) I żeby było wszystko jak należy:
09 lipca 2025
96. Zrobione, ale nie z Mamą
Jakiś czas temu obiecałam Młodemu, że pokaże Jego prace (bo jak inni pokazują dziecięce dzieła, to ja też :)). Wszystko zaczęło się od wizyty w modelarni Kolejkowa w Jeleniej Górze - od razu na wakacjach zaczął modelować (kamper, był też pociąg, ale cóż... pogniótł się w trakcie podróży) trzeba było kupić taśmę. Ostatnim "szałem prezenotwym" od Zajączka był zestaw taśm klejących i kredek 🤪Ma też fazę na rysownie flag i nawet dostał książkę atlas flag, by co chwilę nie sprawdzać w telefonie, wprawdzie nie ma tam wszystkich, ale Mu to wystarcza. Zawsze takie modelowanie usprawnia ręce i sprawia, że mniej siedzi przed TV, oczywiście przy ładnej pogodzie są spacery i rower. Kto chce może pooglądać, komentarz nieobowiązkowy :):):)
![]() |
| kask skoczka narciarskiego |
![]() |
| stół do snookera |
Auto wyścigowe ford fiesta. Widok z przodu i z tyłu.
![]() |
| Auto DHL |
![]() |
| auto sportowe |
![]() |
| auto |
![]() |
| kamper |
![]() |
| kamper z boku |
![]() |
| kask żużlowy ROW Rybnik |
![]() |
| opaski kapitana |
![]() |
| kaczorek |
to są autka z książek ze starymi autami - patrzy na wzór i sam rysuje, część trafiła już do Babci i Cioci zamiast typowych laurek :)
![]() |
| kask wyścigowy |
![]() |
| kask urodzinowy |
J.
30 czerwca 2025
95. Wieczorem...
Jakiś czas temu na dworze pryskałam róże środkiem na mszyce (po 21 żeby nie było), bo było ich tyle, że ręcznie nie dało się ściągać (tak, wiem, podobno szare mydło jest dobre 😉), a przy okazji sprawdzałam pozostałe. W jednej znalazłam miłego gościa:
Żyła :) od razu śniadanko miała. Nie, tej róży w ogóle nie pryskałam. Tylko miniaturki, troszkę dalej.
A moja ulubiona fioletowa róża zmarniała- słabo rośnie w tym roku i nawet jeszcze bez kwiatka 😞
A rano zrobiłam zdjęcie róży - giganta 😀 Niestety na tym krzaku zakwitła tylko ta jedna. Są pąki, ale jakby uśpione. W ogóle to już poprzekwitały i czekam na kolejne, bo nowe pąki już są. Szkoda, że mimo pryskania w okolicach marca wszystkich róż środkiem na przędziorki te małe, wredne znowu się pojawiły 🤬No i w tej liscie niektóre sie zwijają, mimo że robaków nie ma. Za to chrabąszcze nam wyżerają płatki. Nie, nie te majowe. Trudno uprawia się kwiaty na balkonie 🤷♀️
Miłego wieczoru, pozdrowienia,
J.
17 czerwca 2025
94. Border Collie w ramce
Nie mam pojęcia kiedy w końcu wyjde na prostą. Ciągle walczę z PP, a teraz jeszcze Młody chory i już generalnie ma wakacje, bo dostał antybiotyk, więc do szkoły to raczej tylko na zakończenie 🙈
Border collie przekazałam z ramką (oraz kartkę ze Stichem, okazało się, że wciąż go uwielbia) no i Rodzice oprawili (niestety ja do tego nie mam talentu, a Mąż jest ostatnio tylko w weekendy i się nie złożyło), oto efekt:
Pozdrawiam serdecznie,
J.
(Was staram się odwiedzać na bieżąco, mam nadzieję, że nikogo nie pomijam 😉)















































