03 czerwca 2026
147. Ogródek
31 października 2025
112. Ostatnie podrygi...kwiatów
11 września 2025
102. Po kilku latach...
Po kilku próbach udało nam (w sumie to Mąż się uparł) wyhodować frezje. Wprawdzie nie próbowaliśmy co roku, ale to chyba 3 próba, w końcu udana. Najbardziej pachnie czerwona, dziś zobaczyłam fioletową, ale nie pachnie, może przez brak słońca.
Jakiś chwaścior (raczej na pewno) się przypałętał). Te zakwitły pierwsze gdy byliśmy na wakacjach.W ogóle to od jakiegoś czasu siejemy lobelię w domu do 1 doniczki (w sumie do 2 lub 3 każda z innym kolorem), a ona cudownie rozprzestrzenia się do innych doniczek... Pomidory niektóre bierze zaraza- niektóre są czarne w środku, kilka na zewnątrz, a niektóre mają wysuszone na czarno pestki 🤷♀️ Niektóre róże kwitną już 3 raz, inne 2gi.
Poza tym zaczęła się szkoła i już ból i zaczerwienienie gardła, a z wieczora 37 stopni - tradycyjny wrzesień... I oczywiście PP, który już coraz bliżej końca, czego jak wiecie nie mogę się wprost doczekać.
Pozdrawiam serdecznie i do kolejnego napisania,
J.
30 czerwca 2025
95. Wieczorem...
Jakiś czas temu na dworze pryskałam róże środkiem na mszyce (po 21 żeby nie było), bo było ich tyle, że ręcznie nie dało się ściągać (tak, wiem, podobno szare mydło jest dobre 😉), a przy okazji sprawdzałam pozostałe. W jednej znalazłam miłego gościa:
Żyła :) od razu śniadanko miała. Nie, tej róży w ogóle nie pryskałam. Tylko miniaturki, troszkę dalej.
A moja ulubiona fioletowa róża zmarniała- słabo rośnie w tym roku i nawet jeszcze bez kwiatka 😞
A rano zrobiłam zdjęcie róży - giganta 😀 Niestety na tym krzaku zakwitła tylko ta jedna. Są pąki, ale jakby uśpione. W ogóle to już poprzekwitały i czekam na kolejne, bo nowe pąki już są. Szkoda, że mimo pryskania w okolicach marca wszystkich róż środkiem na przędziorki te małe, wredne znowu się pojawiły 🤬No i w tej liscie niektóre sie zwijają, mimo że robaków nie ma. Za to chrabąszcze nam wyżerają płatki. Nie, nie te majowe. Trudno uprawia się kwiaty na balkonie 🤷♀️
Miłego wieczoru, pozdrowienia,
J.
03 maja 2025
92. Wiosna
Troche mnie tu nie było, ale jak wiecie staram się zakończyć border collie i PP. Myślałam, że border pójdzie mi szybciej, ale znowu się przeliczyłam. A ponieważ Młoda ostatnio się dopytywała to tym bardziej chce skończyć. Na szczęście zostało już niewiele i wkrótce pochwalę się efektami. Niestety PP nie zdąży się wyszyć do urodzin Syna (jakoś się z tym pogodził). Tymczasem pokazuje pierwszą zakwitniętą różę oraz kawę, która po zbiorze owoców znów wypuszcza kwiaty. To chyba za te lata, kiedy nie kwitła w ogóle.
31 marca 2025
90. Wiosna...
J.
29 stycznia 2025
86. Kawa
Dziś ta tylko przychodzę pochwalić się moją kawą 😊 (wstawiam z telefonu)
Tak wygląda dziśCzerwcowe kwiatki, które zapylałam patyczkiem, mimo że na balkonie mamy murarki i inne owady 🙂
A tak było we wrześniu. No i podobno pól roku trwa "kolorowanie się" owoców, co by się zgadzało. Choć liście nadal brązowieją, przy ziemi są muszki (ziemiórki?) bo mamy żółty lep i się łapią. Byle do cieplych nocy to znów ją wytargamy na balkon 🙂
13 maja 2024
64. Wiosna na balkonie i spacer po okolicy
21 listopada 2023
40. Kwiaty
Skoro mam co tydzień nie pokazywać postępów w psim patrolu, to zdecydowałam się pokazać moje wyszyte kwiatki 😊 Jedne wyszyte są na kanwie 11ct i te są u mojej Mamy, drugie na kanwie 14ct i wiszą u mnie w kuchni. Chciałam zrobić kolaż zdjęć, ale nie mam pojęcia jak to uczynić na komputerze. Jak wlazłam na jeden program to mi każe tło wybrać, a ja nie chce żadnego tła tylko chcę połączyć 2 zdjęcia... Generalnie do brzegu (tak, zdjęcia robione na ścianie, bo te ramki beznadziejnie się zawiesza, trudno, możecie se psioczyć. W myślach!):

















































