Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka 2024. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą choinka 2024. Pokaż wszystkie posty

15 grudnia 2024

80. "Haftowanie z coricamo" w Klubie Twórczych Mam

 Udało się wykończyć zawieszkę. Ale niestety późna pora, a w pobliżu żadnego "świątecznego" drzewka. W związku z tym za drzewko służy domowy kwiatek. Żeby nie przedłużać, zdjęcie do konkursu to:

Cóż... za mały otwór na sznurek, albo za gruby sznurek. Do tego te krzywe cięcie 🙈 Ale! Najważniejsze (dla mnie), że ukończyłam zadanie i odważyłam się sama dobrać kolory. No i dzięki różnym świątecznym konkursom mam własnoręcznie wykonane ozdoby choinkowe. Gdyby nie konkursy to jeszcze długo na choince nie byłoby moich zawieszek...









Kolaż prac:

Nie wiem czy nie za mały kolaż, bo oczywiście na szybko na komórce zrobiłam...




Pozdrawiam ciepło, 
J.

22 września 2024

72. Choinka 2024 - wrzesień. Małe dekoracje - wrzesień

 Uff jakoś mi się trochę wolnego czasu zrobiło ;) Jak Młody był w przedszkolu to miałam więcej czasu, a On i tak narzeka, bo 2 razy ma do 15:35, ale że 3 dni jest o wiele krócej niż w przedszkolu to się nie liczy 😉Pozwolicie, że nie będę się rozpisywać tylko od razu do rzeczy - mój haft do zabawy choinka oraz w sumie jest to też mała dekoracja:



Wzór : Igiełka MB   Mulina: chińskie DMC

Bardzo mi się te bombki podobają, jak tylko ukończę pikselozę Psiego Patrolu to muszę je dokończyć. A zwłaszcza, że mam też na etsy kupione inne bombki, a jeszcze kilka fajnych też tam jest 🤪 Jeszcze nieobrobiona, ale do grudnia jest czas.

I tradycyjnie banerki zabaw





Pozdrawiam serdecznie,
J.

26 marca 2024

58. Choinka 2024 małe dekoracje - marzec

 Zbliża się koniec miesiąca więc pora na zabawę. Jakoś tak się zagapiłam - wyszyłam już jakiś czas temu, ale jeszcze musiałam podkleić i zawiesić sznureczek😉Niby zastanawiałam się, czy będę brać udział w zabawie, ale im dalej w las, tym bardziej widzę, że nie da się non stop wyszywać tak wymagającego wzoru 🙈

Tradycyjni po lewej bez konturów z prawej z konturami. Odkąd zaczęłam wyszywać te bombki robię kontury 1 nitką (nawet dokupiłam sporo muliny czarnej🤪). No i nawet mi się tak bardziej podoba. Hmm w sumie do wszystkiego trzeba dojrzeć 😉
Bombeczka wisi na mojej róży ogrodowej  - tak, tyle listków już ma. Choć jedna nie ma jeszcze wcale 😟 Wychodzą też już irysy. Mięta w tym roku nie była osłonięta i też jeszcze nic się w niej nie pojawia. Choć w zeszłym roku była tragiczna - gałązki jakieś takie liche, liście też. A podobno pleni się jak chwast i łatwa w uprawie. Zobaczymy w tym roku. W sumie to też mogła być wina przędziorka, który się rozpanoszył na naszym balkonie 🤬I dbamy o te roślinki, mszyce ściągamy i najdzie taki robak, że wszystko położy - no niestety, takie uroki ogrodu.

O masz zapomniałam o banerkach:


Miały być jeszcze dane techniczne;
- wzór: Igielka.MB 
- kanwa: plastikowa 14ct
- mulina: chińskie DMC 

Pozdrawiam słonecznie, dziękuję za odwiedziny i komentarze,
J.

PS próbowałyście kiedyś wyszywać 1 wzór na resztkach plastikowej kanwy? Da się to jakoś połączyć?



07 lutego 2024

51. Choinka 2024 - luty

 Tak jak pisałam miesiąc temu - w grudniu wyszyłam 2 zawieszki, dzięki czemu całe 2 miesiące poświęcam Psiemu Patrolowi. Co będzie dalej z zabawą to się zobaczy. Ale myślę, że przyda mi się odskocznia. Poniżej lutowa zawieszka:


Po lewej leżąca, po prawej sesja na choince :) Teraz widzę, że z jednej strony wystaje trochę filcu🙈No cóż... trening czyni mistrza. Jak wyszywałam kropki na kapeluszu to miałam wrażenie, że już wyszyłam tego grzyba. Przeglądałam nawet zdjęcia. Ale nie. Doszłam do wniosku, że miałam deja vu, bo choinka też miała takie "kropki" które tam były bombkami 🤪Najważniejsze, że się nie powtórzyło. Aha, no i baner zabawy!

PS po dogadaniu się ze Splocikiem i opanowaniu mojej sklerozy dodaję także banerek do Małych Dekoracji







Pozdrawiam wietrznie, dziękuję za odwiedziny i komentarze.

J.


04 stycznia 2024

46. Choinka 2024 styczeń oraz Rękodzieło i przysłowia albo ... 2

 Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 😀 Chyba pierwszy raz tak szybko jestem wyrobiona z zabawami 🤩Więc aby nie przedłużać:


Na pierwszy ogień pierniczek - podkowa. Zgłaszam do zabawy Choinka, którą w tym roku prowadzi Kress-ka. Zmieniłam mu kolory, tam gdzie żółty był oryginalnie czerwony i na odwrót. jakoś bardziej żółty mi do podkowy pasuje. Zaczęłam kilka dni przed świętami licząc, że zdążę i dam w prezencie dla Mamy, ale niestety choroba mi pokrzyżowała plany i skupiłam się tylko na przygotowaniach kulinarnych, choć najbardziej marzyłam o tym, by położyć się do łóżka... A prezent można wręczyć i po świętach 😉
Cieszę się, że zabawa trwa, jak dla mnie nawet nie musi być nagród, bo największą nagrodą dla mnie jest fakt, że mam w końcu ozdoby na choinkę własnej roboty i motywację (i inspirację) by dalej tworzyć. Tak, wiem, już to mówiłam 🙈

A gdy ujrzałam przysłowie Splocika Spiesz się z wykonaniem rzeczy pilnych, by spokojnie zabrać się do rzeczy najpilniejszych od razu mi przypadło mi do gustu. Tak właściwie to przygotowałam 2 pierniczki (drugi dla Teściowej, ale pokaże w lutym) na zabawę Choinka, która jest dla mnie pilną sprawą i spieszyłam się, by mieć na 2 odsłony zabawy. A teraz na spokojnie mogę zabrać się do rzeczy najpilniejszej, czyli do psiego patrolu. A psi patrol na koniec grudnia wyglądał tak:
widać już zarys twarzy Ryadera. Póki co trzymam się zasady, że najpierw "dłubię" przy tryliardzie różnych kolorów, a potem przejdę do dużych "połaci" które będą w kilku kolorach. Tak jest mi łatwiej, bo w pierwszej ukończonej stronie wzoru został mi znaczek, w którym jest właśnie pierdylion kolorów i mnie to zirytowało i zostawiłam to na później 🙈 I kolaż dla Splocika:



I żeby wszystko było zgodnie ze sztuką, poniżej 2 banerki zabaw :)



Uff, chyba o niczym nie zapomniałam, ale jeśli jednak, to poproszę o uwagi Organizatorki w komentarzach 😊

A na deser druga zawieszka babeczkowa. Wiem, wiem. Mega po czasie i nie ma takiego efektu wow! Przepraszam czekających:

wiszą takie skręcone 🙈Ale dziura w gwiazdach była mniejsza nawet niż pół grubości sznurka i żeby jakoś go wepchać musiałam skręcać sznurek. Myślę że z czasem się naprostuje 
🤪W ogóle to z rozpędu ostatnią babeczkę tak wycinałam, że zapomniałam zostawić otwór na sznurek (myślałam, że coś mnie trafi) ale się udało ostatecznie. Rozważam czy sznurka nie przykleić do pleców, ale to póki co luźny pomysł. Tym razem niczego obiecywać nie będę, bo plany swoje, a życie swoje. Tak, wiem stara prawda... Ha! a podobno weny nie mam 😂








Pozdrawiam ciepło i słonecznie, mimo że u mnie deszcz, a od soboty podobno ma by zimno. Brr! To ile do wiosny?
J.